Thursday, 1 January 2015

Zaczynamy!

Jest 2015 rok. Mam na imię Meg. Mam 35 lat, 175cm wzrostu, ważę 145kg i jestem szczęśliwa! Tak! Jestem gruba jak wieloryb i jestem naprawdę szczęśliwa! Uważam, że mam w życiu wszystko - kochającego męża:


 
 

własną firmę:




własny dom:

różowego kabrioleta:

 i przepięknego, grubego jak ja kota:



Spełniam się pisząc felietony do gazet:


grając na gitarze:
 i ucząc:



Wiele osób prosiło mnie o to, abym zaczęła pisać i motywować inne otyłe osoby do tego, by zmieniły swój sposób patrzenia na rzeczywistość, przestały ubierać się w workowate ubrania (koniecznie w czarnym kolorze bo niby wyszczupla) i zaczęły czerpać przyjemność z życia, z kolorów i z coraz większych możliwości kupowania fajnych ubrań w większych rozmiarach w centrach handlowych, second-hand'ach i przez internet.

Możliwości jest wiele, trzeba tylko chcieć i trzeba mieć w sobie entuzjazm i pozytywne nastawienie. Mojego entuzjazmu zazdroszczą mi wszyscy, nie tylko osoby zmagające się ze swoją wagą i to jest dla mnie dowodem, że nie ma znaczenia nasz rozmiar - nieszczęśliwym można być nawet w rozmiarze S. Wszystko jest w naszej głowie.

Jasne, że nie jestem dumna z tego, ile ważę ale po pierwsze znalazłam już skuteczny sposób na to jak z tym zdrowo walczyć (podjęłam już raz próbę, odniosłam duży sukces, później upadłam całkowicie i teraz wracam ponownie na szlak) a po drugie nie powstrzymuje mnie to od bycia szczęśliwą, dbania o siebie i rozwijania swojego potencjału. 

Uwielbiam kolory, makijaże i modę. Uwielbiam flirtować i kokietować i naprawdę uważam, że nie ma faceta, którego nie potrafiłabym uwieść bo to nie ciało kręci facetów najbardziej - kręci ich pewność siebie, siła, urok, zmysłowość i seksapil! 

Seksapil jest w każdej z nas tylko niepotrzebnie robimy z tego temat tabu, niepotrzebnie chowamy to przed światem, to duża broń, warto nauczyć się o tym mówić i eksponować to, co w nas zmysłowe. 

To, co najbardziej mężczyzn odpycha w grubych kobietach to ich kompleksy i przesadna 'samoświadomość' - świadomość swojego ciała, swoich ograniczeń i brak wiary we własną atrakcyjność. 

Zacznijcie od uśmiechu - koniecznie ze szminką na ustach!

Będę Was uczyć na tym blogu technik makijażu, dobierania kolorów, gotowania zdrowych posiłków, picia wody i technik pozytywnego myślenia!

Jest 1 stycznia, to najlepszy czas na podjęcie decyzji o całkowitym przearanżowaniu naszego życia! Ja też zaczynam dziś na nowo moją przygodę z alkalicznym stylem życia, odkwaszaniem organizmu i ruchem. Odwiedzaj tego bloga codziennie i nie wstydź się komentować! Do zobaczenia jutro!