Saturday, 10 January 2015

Podstawy makijażu.

Dziś długo wyczekiwany post o tym jak zacząć swoją przygodę z makijażem! 





Gill's make-over. Make up artist: Magdalena Turner


Ola's make-over. Make up artist: Magdalena Turner

Moja przyjaciółka Iwonka zmusiła mnie wręcz do napisania tego postu mówiąc: "Madziu, czekam na wpis o makijażu bo bardzo chcę się malować a nie mam zupełnie pojęcia od czego zacząć!" Tak więc Iwonko i wszystkie moje kochane czytelniczki, oto moje dziesięć podstawowych przykazań dobrego makijażu:

1) Przygotowanie cery pod makijaż - peeling.

Nigdy nie osiągnięcie ładnie wyglądającego i trwałego makijażu po prostu nakładając podkład na nieprzygotowaną wcześniej cerę! Podkład nie będzie rozprowadzony równomiernie a przesuszona, złuszczająca się skóra sprawi, że efekt nie będzie imponujący.

Jeżeli zależy Wam na ładnym makijażu danego dnia, polecam noc wcześniej zastosować peeling drobnoziarnisty lub enzymatyczny do twarzy (ja używam Estee Lauder - Perfectly Clean) i nałożyć dobry, nawilżająco-regenerujący krem. 

2) Przygotowanie cery pod makijaż - krem.

Jeżeli chodzi o kremy, ja używam produktów trzech firm: Estee Lauder, Artistry i liposomowych kremów Vianesse - na przemian, żeby nie przyzwyczajać cery do jednego produktu.

Mam cerę tłustą więc używam serii odpowiednich do typu mojej cery. Jeżeli chodzi o Estee Lauder, niesamowity jest zestaw trzech produktów:
- Advanced Night Repair na noc
- Idealist na rano (który nakładam po porannym prysznicu)
- Day Wear - krem na dzień (którego używam pod makijaż) 



W serii kosmetyków liposomowych Viansesse Elegance znajdziecie:
- krem liposomowy 24h na dzień i noc (który jest cudny pod makijaż bo jest lekki i świetnie nawilża)
- maska intensywnie nawilżająca na noc
- krem w żelu pod oczy i na popękane naczynka
- melonowy żel do mycia twarzy 



A kosmetyki Artistry to po prostu luksusowa seria pielęgnacyjna zawierająca również żele do mycia twarzy, łagodne, dwufazowe płyny do demakijażu oczu, kremy i toniki - bardzo polecam!

Najlepszy krem pod makijaż z serii Artistry to dla mnie Time Defiance na dzień lub Artistry Essentials - Balancing lotion.




3) Baza pod podkład. - It's all about the base! :) 
www.youtube.com/watch?v=7PCkvCPvDXk

Jeżeli chcecie, żeby makijaż trzymał się długo i wyglądał nieskazitelnie, musicie zastosować najpierw wygładzającą bazę pod podkład. Jak zwykle, moja ulubiona to rozświetlająca baza Estee Lauder - Brilliant Perfection, ale ostatnio gdy zapomniałam kosmetyczki a musiałam zrobić szybki makijaż w samochodzie przed ważnym spotkaniem, wstąpiłam do Tesco i kupiłam dużo tańszą bazę Max Factor i muszę powiedzieć, że sprawuje się bardzo dobrze. Do cery bardzo "porowatej" polecam bazę POREfessional Primer (firmy Benefit) - miałam ją pod swoim makijażem ślubnym i ładnie mi podtrzymała trwałość podkładu przez całą noc tańczenia i całowania! :) 

4) Dobrze dobrany i rozprowadzony podkład.

Nie mogę się teraz rozpisać na temat zasad dobierania idealnego podkładu bo tu należy wziąć pod uwagę wiele czynników (typ cery, gęstość fluidu, zawartość żółtych lub zielonych barwników niwelujących pewne przebarwienia itd) ale obiecuję, że zrobię o tym oddzielny wpis i chętnie też wybiorę się z Wami na zakupy i doradzę Wam face-to-face (wypady jako Personal Shopper to moje ulubione zajęcie więc nie wstydźcie się napisać do mnie i zapytać kiedy mam czas na wypad do Meadowhall Sheffield, Trinity Leeds lub innego centrum handlowego). Tutaj chcę zaznaczyć jedynie, że nigdy nie powinno się sprawdzać odcienia podkładu na nadgarstku czy na dłoni - kolor najbardziej zbliżony do naszej karnacji testujemy na linii żuchwy i jeżeli nie możemy się zdecydować na jeden z dwóch odcieni, zawsze wybieramy jaśniejszy ponieważ zbyt ciemny podkład niepotrzebnie nas postarzy. 

Pamiętajcie też - i zawsze to powtarzam robiąc makijaże - że nasza twarz nie kończy się na brodzie i linii żuchwy! Musicie zadbać też o szyję i rozprowadzić podkład równomiernie w dół aż do dekoltu starając się nie stworzyć efektu "biało-czerwonej flagi" - czyli ciemnych policzków i białej szyji. Nawet jeśli my tego nie widzimy, zobaczą to inni gdy odwrócimy głowę więc bądźcie tego świadome i zróbcie to poprawnie.

Do nakładania podkładu używamy płaskiego pędzla do podkładu:



5) Puder sypki lub puder w kamieniu.

Po nałożeniu płynnego podkładu, zawsze starajcie się wyrównać koloryt cery dobrej jakości pudrem sypkim lub pudrem w kamieniu, który dodatkowo utrwali makijaż i nada matowego efektu. Do nakładania pudru, ja używam pędzla firmy Aurifere z bardzo miękkiego włosia z sierści borsuka:



6) Róż i bronzer.

Używajcie różu i bronzera, żeby wymodelować kształt twarzy, uwydatnić kości policzkowe i nadać makijażowi pełni. Do nakładania różu i bronzera używamy małego, ściętego pędzla:





7) Brwi.

Brwi to chyba najbardziej zaniedbana część makijażu u większości kobiet. Moje były już podmiotem wielu żartów ponieważ były kiedyś naprawdę "krzaczaste", nieregularne i trudne do ujażmienia. Próbowałam kredek, tuszów do brwi, henny, depilacji, regulacji i wszystkiego, co dostępne i w końcu trafiłam na coś, co dla mnie w końcu DZIAŁA! Benefit Brow-Zings:



Jest to absolutnie genialny zestaw zawierający wszystkie narzędzia niezbędne do stylizacji i regulacji brwi: wosk z pigmentem do nadawania kształtu, wypełniacz (czyli puder o odcieniu dopasowanym do wosku w odcieniach Light, Medium lub Dark), dyskretna pęseta, którą zawsze możemy mieć przy sobie, pędzelek do nakładania wosku, pędzelek do nakładania pudru, lusterko i instrukcję obsługi do stosowania zestawu! :) Opakowanie jest bardzo wydajne, używam tego produktu codziennie i wystarcza mi na około rok! Polecam Wam bardzo!

Następujące sekcje opiszę jutro wieczorem:

8) Kredka do oczu i eye-liner.

Użycie obu wymaga wprawy ale zdecydowanie prostsza w aplikacji jest kredka i od niej warto zacząć. Po co używać kredki i eye-linera? Tak naprawdę po to, aby stworzyć efekt dłuższych i pełniejszych rzęs. Można też modyfikować wielkość oka za pomocą cieńszych lub grubszych kresek w odpowiednich kącikach lub w cenrum powieki. 

Tu wklejam link do fajnego artykułu - "Nie taki eye-liner straszny jak go malują", gdzie znajdziecie opis różnych typów eye-linerów i sposoby ich użycia. 
http://www.drlifestyle.pl/wyroznione/jaki-eyeliner-wybrac/

9) Rzęsy.


Malowanie rzęs to podstawa - nawet jeśli nie macie czasu na resztę makijażu to zawsze znajdźcie czas na podkład, rzęsy i błyszczyk. Rzęsy są naszą ozdobą i nadają powabnego, kokieteryjnego spojrzenia (zwłaszcza jeśli są długie, gęste i podkręcone).

Jeżeli nie macie czasu na poszukiwanie idealnej maskary i aplikowanie jej każdego ranka to polecam z całego serca przedłużanie rzęs metodą 1:1 lub kępkami. Warte każdej ceny bo pozwala oszczędzić czas i pieniądze.

Jeżeli natomiast rzęsy malować lubicie to chcę tylko polecić po raz kolejny firmę Estee Lauder ponieważ szczerze wierzę, że produkują oni najwspanialsze maskary na świecie - moje dwa absolutne hity to Double Wear i Sumptuous Extreme. Czasami na eBay'u można dostać w niesamowitych promocjach 2 maskary wraz z odżywką lub primerem za £12-£15, to nie jest dużo za 3 produkty o takiej jakości a kosmetyki te trwają i trwają. Polecam. 

Zanim pomalujecie rzęsy i nie bezpośrednio po nałożeniu tuszu ale zanim wyschnie warto skorzystać z zalotki, czyli narzędzia do podkręcania rzęs:


Rzęsy malujemy od nasady dociskając szczoteczkę do rzęs aby rozdzielić poszczególne włoski i wykonując ruchy zygzakowate u nasady, przeciągnąć szczoteczkę jednym ruchem pionowo do góry. Jeżeli masz długie rzęsy i chcesz uniknąć rozmazywania możesz albo naciągnąć powiekę palcem w kierunku skroni albo - ostatnio podkradziony pomysł mojej koleżanki - położyć kartę kredytową lub inną plastikową kartę na linii rzęs i powieki, podciągnąć powiekę lekko ku górze i malować szybkimi, pionowymi ruchami. 

10) Szminka. 

Po kilku latach panowania prostych w obsłudze błyszczyków do ust, wiele z nas na pewno zapomniało już jak stworzyć idealny efekt przy pomocy szminki. Mowa tu o odważnych kolorach takich jak czerwony, bordowy czy ciemno-brązowy bo nakładanie delikatnych i naturalnych odcieni nie wymaga, rzecz jasna, szczególnych umiejętności.

Jeżeli chcecie aby kolor szminki utrzymał się dłużej, nakładajcie ją na usta przypudrowane cienką warstwą sypkiego pudru. Jeżeli nałożycie go zbyt dużo, szminka będzie się zbrylać więc bardzo ważne jest, żeby było to jedynie muśnięcie sypkiego pudru. Tak jak w przypadku podkładu, szminka również lepiej się trzyma na ustach, z których pozbędziecie się martwego naskórka poprzez delikatny peeling lub użycie miękkiej szczoteczki do zębów zwilżonej ciepłą wodą (oczywiście musicie mieć oddzielną szczoteczkę, której będziecie używały tylko do tego celu). Po złuszczeniu nakładamy ochronną pomadkę lub witaminowy balsam ochronny do ust. 

Jeżeli chcemy uzyskać naprawdę perfekcyjny kształt ust, musimy użyć konturówki w idealnie dobranym do szminki odcieniu chociaż w wielkim świecie fashion shows aktualnie panuje moda na niedbałe, awangardowe nakładanie odważnych kolorów, jak gdyby były nakładane bez użycia lusterka ale moim zdaniem świetnie to wygląda u modelek na wybiegu ale nie w naszym małym, szarym życiu :) więc wracam do opisu idealnego nakładania szminki.

Kolor konturówki musi być bardzo starannie dobrany do koloru szminki i maksymalnie o jeden ton ciemniejszy od pomadki (czasy gdy używało się czarnej konturówki i czerwonej szminki dawno przeminęły i nie trwały zbyt długo).

Szminkę możecie jak najbardziej nakładać bezpośrednio ale o wiele precyzyjniej nałożycie ją za pomocą cienkiego pędzelka do ust:
Warstwa, jaką wtedy nakładacie jest dużo cieńsza i tak naprawdę utrzymuje się dlużej. 

Kolor szminki dobiera się do stroju ale też do naszej karnacji - nie każdemu pasują bardzo ciemne kolory i nie każdy kolor zgrywa się dobrze z naszym kolorem oczu, włosów i cery ale żeby wiedzieć dokładnie jaki jest wachlarz barw najkorzystniej podkreślający naszą urodę potrzebna jest już tzw. analiza kolorystyczna, która określa najpierw czy pasują nam ciepłe czy zimne tonacje a później z całej gamy kolorów w danej tonacji określamy jakie kolory są NASZYMI kolorami. Zapraszam na konsultację jeżeli chcecie to sprawdzić. 

I to wszystko o podstawach makijażu - jeżeli macie pytania lub chciałybyście, abym napisała o czymś bardziej wyczerpująco, napiszcie do mnie!

A teraz gdy jesteście już pięknie pomalowane, życzę Wam dużo pewności siebie i uśmiechu ze szminką na ustach! :) 
Dzień naprawdę jest lepszy gdy czujemy się piękne i zadbane! 

1 comment:

  1. Ale super! Tak bardzo czekalam na ten post. Dziekuje Meg. Jestes najlepsza.

    ReplyDelete