Saturday, 3 January 2015

Korzyści z kiełkowania!

W moim pierwszym wpisie dotyczącym diety, wstawiłam informację o słoiku do kiełkowania (sprouting jar), który kupiłam na eBay'u za £5.00 i otrzymałam od Was  kilka próśb o więcej informacji na temat tego, jak zrobić swoje własne kiełki, jak korzystać z takiego słoika i jak on dokładnie wygląda.

Postanowiłam zrobić o tym oddzielny wpis ponieważ
bardzo bym chciała, aby każda z Was zaczęła swoją przygodę z kiełkowaniem z uwagi na fakt, że jest to niesamowicie proste a kiełki są jednym z najbardziej odżywczych pokarmów alkalizujących dostępnych w przyrodzie. 




Kiełki to w zasadzie (upraszczając sprawę) dzieci roślin - nasion, fasol i zbóż - i jak to z dziećmi bywa, są pełne energii i zawiera wysokie stężenie fitoskładników, witamin, minerałów i białek, które przekształcają się następnie w pełni rozwinięte rośliny. 

Kiełki są też bogate w enzymy trawienie czyli wspomagają trawienie i są znacznie lepiej przyswajalne niż potrawy gotowane. 

Dorosłe rośliny zaczynają tracić dużą zawartość składników odżywczych gdy tylko są zbierane a do czasu, gdy trafią do sklepów niewiele już w nich zostaje wartości odżywczych. Kiełki natomiast ciągle żyją i produkują substancje odżywcze, dopóki nie zostaną przez nas zjedzone.

Wspaniałą rzeczą jest to, że ze względu na ich wielkość możliwe jest dostarczenie sobie dużo większej ilości witamin niż z normalnych warzyw - zjedzenie od 50 czy 100 główek brokuł byłoby bardzo trudne do osiągnięcia :)

Domowe kiełkowanie jest łatwą i tanią alternatywą dla kupowania gotowych kiełków w sklepach ze zdrową żywnością. 

Jeżeli chodzi o słoik, ja używam GLASS GERMINATOR firmy BioSnacky:


...ale tak naprawdę, wszystko czego potrzebujesz to słoik, kawałek gazy lub sterylnej pieluchy i gumka:


Kupowanie specjalnego słoika do kiełkowania nie jest więc koniecznością - polecam go jednak ponieważ jest wygodniejszy i posiada specjalny uchwyt, który pozwala na postawienie słoika w przechylonej pozycji i dokładne odsączanie wody.

Dla osób, które chcą mieć kilka odmian kiełków lub hodować je rotacyjnie i mieć ciągły zapas, istnieją też specjalne maszyny do kiełkowania lub tzw. 'mini-szklarnie' z kilkoma tacami na których można umieszczać różne nasiona ale na moje własne potrzeby wystarcza mi słoik tak naprawdę. Jeśli ktoś ma dużą rodzinę i dużo gotuje to warto rozważyć taki zakup, w moim przypadku raczej nie wykorzystałabym tego wszystkiego.




Jak używać słoika do kiełkowania? 

Polecam na początek kupić sobie BioSnacky Starter Kit, w którym będziecie mieć 6 różnych opakowań ziaren i instrukcję do każdego typu kiełków dotyczącą czasu namaczania i czasu kiełkowania.

Praktycznie rzecz biorąc wygląda to tak, że po umyciu słoika wrzucamy tam ziarna i zalewamy zimną wodą na 12 godzin, rano odsączamy wodę i przez 12 godzin słoik stoi odwrócony dnem do dołu, później znów zalewamy je wodą na 12 godzin i na kolejne 12 odsączamy potrząsając w trakcie dnia kilkakrotnie, żeby ziarna miały równy dostęp do tlenu i w zależności od tego, co kiełkujesz czas kiełkowania będzie wahać się od 2 do 7 dni.

Tutaj podaję Wam listę tego, co można kiełkować i ich angielskie odpowiedniki:

Nasiona: lucerna (alfalfa), brokuły (broccoli), koniczyna (clover), kozieradka (fenugreek), jarmuż (kale), gorczyca (mustard), rzodkiewka (radish) i słonecznik (sunflower)

Fasole: aduki (aduki beans), ciecierzyca (chickpeas), soczewica (lentils), fasola mung (mung beans), groch (peas), pinto (pinto beans), soja (soy beans)

Zboża: jęczmień (barley), gryka (buckwheat), proso (millet), owies (oats), komosa ryżowa (quinoa), żyto (rye), pszenica (wheat)

Należy używać tylko nasion, które są produkowane do kiełkowania, a dla najlepszych i najzdrowszych wyników używać organicznych, wolnych od GMO i nie napromieniowanych nasion. Zawsze czyść dokładnie sprzęt do kiełkowania i miej zawsze czyste ręce podczas pracy z kiełkami, żeby nie dopuścić do powstania pleśni. Pamiętaj, żeby zapoznać się z podawanym na opakowaniu zalecanym czasem namaczania i kiełkowania. 

Wykorzystuj kiełki do kanapek, sałatek, koktaili i innych potraw:





Polecam! Meg Turner :)