Postanowiłam zrobić o tym oddzielny wpis ponieważ
bardzo bym chciała, aby każda z Was zaczęła swoją przygodę z kiełkowaniem z uwagi na fakt, że jest to niesamowicie proste a kiełki są jednym z najbardziej odżywczych pokarmów alkalizujących dostępnych w przyrodzie.
Kiełki to w zasadzie (upraszczając sprawę) dzieci roślin - nasion, fasol i zbóż - i jak to z dziećmi bywa, są pełne energii i zawiera wysokie stężenie fitoskładników, witamin, minerałów i białek, które przekształcają się następnie w pełni rozwinięte rośliny.
Kiełki są też bogate w enzymy trawienie czyli wspomagają trawienie i są znacznie lepiej przyswajalne niż potrawy gotowane.
Dorosłe rośliny zaczynają tracić dużą zawartość składników odżywczych gdy tylko są zbierane a do czasu, gdy trafią do sklepów niewiele już w nich zostaje wartości odżywczych. Kiełki natomiast ciągle żyją i produkują substancje odżywcze, dopóki nie zostaną przez nas zjedzone.
Wspaniałą rzeczą jest to, że ze względu na ich wielkość możliwe jest dostarczenie sobie dużo większej ilości witamin niż z normalnych warzyw - zjedzenie od 50 czy 100 główek brokuł byłoby bardzo trudne do osiągnięcia :)
Domowe kiełkowanie jest łatwą i tanią alternatywą dla kupowania gotowych kiełków w sklepach ze zdrową żywnością.
Jeżeli chodzi o słoik, ja używam GLASS GERMINATOR firmy BioSnacky:
...ale tak naprawdę, wszystko czego potrzebujesz to słoik, kawałek gazy lub sterylnej pieluchy i gumka:
Kupowanie specjalnego słoika do kiełkowania nie jest więc koniecznością - polecam go jednak ponieważ jest wygodniejszy i posiada specjalny uchwyt, który pozwala na postawienie słoika w przechylonej pozycji i dokładne odsączanie wody.
Dla osób, które chcą mieć kilka odmian kiełków lub hodować je rotacyjnie i mieć ciągły zapas, istnieją też specjalne maszyny do kiełkowania lub tzw. 'mini-szklarnie' z kilkoma tacami na których można umieszczać różne nasiona ale na moje własne potrzeby wystarcza mi słoik tak naprawdę. Jeśli ktoś ma dużą rodzinę i dużo gotuje to warto rozważyć taki zakup, w moim przypadku raczej nie wykorzystałabym tego wszystkiego.
Jak używać słoika do kiełkowania?
Polecam na początek kupić sobie BioSnacky Starter Kit, w którym będziecie mieć 6 różnych opakowań ziaren i instrukcję do każdego typu kiełków dotyczącą czasu namaczania i czasu kiełkowania.
Praktycznie rzecz biorąc wygląda to tak, że po umyciu słoika wrzucamy tam ziarna i zalewamy zimną wodą na 12 godzin, rano odsączamy wodę i przez 12 godzin słoik stoi odwrócony dnem do dołu, później znów zalewamy je wodą na 12 godzin i na kolejne 12 odsączamy potrząsając w trakcie dnia kilkakrotnie, żeby ziarna miały równy dostęp do tlenu i w zależności od tego, co kiełkujesz czas kiełkowania będzie wahać się od 2 do 7 dni.
Tutaj podaję Wam listę tego, co można kiełkować i ich angielskie odpowiedniki:
Nasiona: lucerna (alfalfa), brokuły (broccoli), koniczyna (clover), kozieradka (fenugreek), jarmuż (kale), gorczyca (mustard), rzodkiewka (radish) i słonecznik (sunflower)
Fasole: aduki (aduki beans), ciecierzyca (chickpeas), soczewica (lentils), fasola mung (mung beans), groch (peas), pinto (pinto beans), soja (soy beans)
Zboża: jęczmień (barley), gryka (buckwheat), proso (millet), owies (oats), komosa ryżowa (quinoa), żyto (rye), pszenica (wheat)
Należy używać tylko nasion, które są produkowane do kiełkowania, a dla najlepszych i najzdrowszych wyników używać organicznych, wolnych od GMO i nie napromieniowanych nasion. Zawsze czyść dokładnie sprzęt do kiełkowania i miej zawsze czyste ręce podczas pracy z kiełkami, żeby nie dopuścić do powstania pleśni. Pamiętaj, żeby zapoznać się z podawanym na opakowaniu zalecanym czasem namaczania i kiełkowania.
Wykorzystuj kiełki do kanapek, sałatek, koktaili i innych potraw:
Polecam! Meg Turner :)










